Święto Apostoła jest okazją do odnowienia świadomości naszej
przynależności do Kościoła, którego zaczątkiem była wspólnota dwunastu
Apostołów. Św. Andrzej po raz pierwszy zetknął się z Jezusem dzięki
świadectwu św. Jana Chrzciciela i natychmiast przyprowadził do Niego
swojego brata, Szymona Piotra (zob. J 1,35-42). Podobnie i my należymy
do Jezusa dlatego, że ktoś nam przekazał wiarę. Z drugiej strony, od
naszej wiary i świadectwa zależy również czyjeś poznanie Jezusa i
nawrócenie - jest to bardzo konkretny udział w apostolskiej misji
Kościoła.
ks. Maciej Zachara MIC, "Oremus" Adwent - oktawa Narodzenia Pańskiego 2005, s. 16
Patronem tego bloga jest święty Jan Paweł II...
Proszę wpisywać intencje na stronie " Modlitwa wstawiennicza" lub klikając z prawej strony w obrazek...wszystkich również proszę o modlitwę za mnie i we wpisanych prośbach...
miłe będzie dla mnie również pozostawienie śladu Waszego pobytu tutaj w komentarzach...ubogacajmy się wzajemnie......sobota 9 kwietnia 2011 roku...
Z pozdrowieniem Chrystusowym - Teresa
Święty Jan Paweł II...
"Proszę was: - abyście mieli ufność nawet wbrew każdej swojej słabości, abyście szukali zawsze duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją znajdowało, - abyście od Niego nigdy nie odstąpili, - abyście nigdy nie utracili tej wolności ducha, do której On "wyzwala" człowieka, - abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest "największa", która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu" (frag. homilii na krakowskich Błoniach, 1979 r.).
środa, 30 listopada 2011
poniedziałek, 28 listopada 2011
Adwent - Radosne oczekiwanie na Pana...
Owo oczekiwanie ma swoje trzy znaczenia:
- Najpierw wspominamy oczekiwanie na pierwsze, historyczne przyjście
Jezusa. Łączymy się z tymi wszystkimi pokoleniami ludzi sprawiedliwych z
czasów starego testamentu, którzy przez wieki oczekiwali na przyjście
Mesjasza. Liturgia adwentowa ukazuje postacie tych świętych, którzy
poprzedzili lub przepowiadali przyjście Mesjasza. Bóg już po grzechu
pierworodnym obiecał, że przyjdzie "Potomek" Niewiasty, który zgładzi
szatana. Naród wybrany przez wieki z nadzieją oczekiwał spełnienia tej
obietnicy. Jan Chrzciciel stał się głosem wołającym, który zapowiadał
przyjście Oblubieńca. Wpatrujemy się także w Maryję, która w szczególny
sposób Jezusa oczekiwała. Ona poprzez swoje "niech mi się stanie", które
wyraża Jej posłuszeństwo, uczy nas posłuszeństwa Słowu w wierze.
- Bezpośrednio nasze myśli biegną ku Bożemu Narodzeniu -
oczekujemy świąt, poprzez modlitwę, roraty, adwentowe postanowienia
przygotowujemy się do tego świątecznego czasu. Bóg stał się człowiekiem,
przyszedł do nas, a więc i my winniśmy wyjść Bogu naprzeciw, aby
spotkać się z wcielonym Synem Bożym. W tym czasie winno się odprawiać
rekolekcje, które mają nam pomóc przygotować się na spotkanie z Jezusem.
- Jednocześnie nasze myśli biegną ku przyszłości - przypominamy sobie, że kiedyś Jezus ponownie przyjedzie na ziemię, by usunąć zło i za królować nad całym światem. Oczekiwanie na przyjście Jezusa jest źródłem radości. Adwent przypomina nam, że całe nasze życie jest czekaniem. Zawsze do czegoś dążymy. Człowiek, który w życiu już na nic nie czeka jest nieszczęśliwy. Nasze życie staje się piękne dlatego, że jest czekaniem, jest dążeniem do czegoś, czekaniem na Kogoś, czekaniem na przychodzącego Chrystusa.
wtorek, 22 listopada 2011
Św. Cecylia - patronka boskiej muzyki
Wspominana dziś św. Cecylia, która z miłości do Chrystusa ślubowała dziewictwo i za wiarę poniosła śmierć męczeńską, mogła być uznana przez świat za przegraną. A jednak to właśnie ona okazuje się prawdziwym zwycięzcą, ponieważ otrzymała od Boga dar życia, które nigdy się nie skończy. Niech patronka muzyki kościelnej uczy nas pokory i zawierzania Bogu we wszystkim.
Ks. Dariusz Kwiatkowski, "Oremus" listopad 2011, s. 105
Ks. Dariusz Kwiatkowski, "Oremus" listopad 2011, s. 105
niedziela, 20 listopada 2011
Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata...
Co roku, w ostatnią niedzielę roku liturgicznego, zanim rozpoczniemy Adwent obchodzimy Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata. To średniowieczne święto używa na określenie Chrystusa słowa król, dla podkreślenia Jego roli i znaczenia. Dzisiaj w czasach prezydentów i premierów metafora ta jest trudniejsza do zrozumienia.
czwartek, 17 listopada 2011
Wspomnienie bł. Karoliny Kózkówny, dziewicy i męczennicy...
Nasze ciało jest świątynią Ducha Świętego i ma być domem modlitwy, czyli miejscem naszego spotkania z Bogiem. Bł. Karolina Kózkówna, dziewica i męczennica (1898-1914), którą wspominamy w dzisiejszej liturgii, życiem oraz męczeńską śmiercią świadczyła o godności ludzkiego ciała i o jego powołaniu do świętości. Jej przykład oraz spotkanie z Chrystusem w Jego słowie i w Komunii świętej niech utwierdzi nas, że żadna siła nie może nas odłączyć od Jego miłości.
Ks. Dariusz Kwiatkowski, "Oremus" listopad 2011, s. 88
Ks. Dariusz Kwiatkowski, "Oremus" listopad 2011, s. 88
piątek, 11 listopada 2011
kard. August Hlond
Serce Matki Bożej jest ściśnione na widok zła i grzechów w narodzie. Trzeba więcej zadośćuczynienia za zło, więcej wspólnej i publicznej modlitwy różańcowej. Naród musi wreszcie stanąć po jednej stronie. Polska ma zadania duchowe wobec całego świata. Wielkie łaski Bóg przygotowuje Polsce, ale żąda od niej wierności dla Siebie i Swego Kościoła. Polska oprzeć się ma na zasadach wiary, nie na postępie dzisiejszego pogaństwa"...
Codziennie, we wszystkich kościołach ma być odmawiany różaniec za Ojczyznę. Jedyna broń, której Polska używając, odniesie zwycięstwo, jest różaniec. On tylko uratuje Polskę od tych strasznych chwil, jakimi inne narody będą karane za swą niewierność wobec Boga"...
Codziennie, we wszystkich kościołach ma być odmawiany różaniec za Ojczyznę. Jedyna broń, której Polska używając, odniesie zwycięstwo, jest różaniec. On tylko uratuje Polskę od tych strasznych chwil, jakimi inne narody będą karane za swą niewierność wobec Boga"...
niedziela, 6 listopada 2011
Śmierć i co dalej....
Gorąco polecam i zachęcam do przeczytania. To nie fantastyka, ani fikcja literacka, a objawienia uznane przez Kościół.
SIOSTRA_MARIA_OD_KRZYZA__-_REKOPIS_Z_CZYSCCA.pdf
wtorek, 1 listopada 2011
Dzień Zaduszny
Dzień Zaduszny – nazwa chrześcijańskiego święta wspomnienia wiernych zmarłych, przypadające 2 listopada. W Polsce związane jest ono ze zwyczajem Zaduszek.
Historia w Kościele katolickim
Obchody Dnia Zadusznego zapoczątkował w chrześcijaństwie w roku 998 św. Odilon, opat z Cluny, jako przeciwwagę dla pogańskich obrządków czczących zmarłych. Na dzień modłów za dusze zmarłych — stąd nazwa „Zaduszki” — wyznaczył pierwszy dzień po Wszystkich Świętych. W XIII wieku ta tradycja rozpowszechniła się w całym Kościele katolickim. W XIV wieku zaczęto urządzać procesje na cmentarz do czterech stacji. Przy stacjach odmawiano modlitwy za zmarłych i śpiewano pieśni żałobne. Piąta stacja odbywała się już w kościele, po powrocie procesji z cmentarza.
W Polsce tradycja Dnia Zadusznego zaczęła się tworzyć już w XII wieku, a z końcem XV wieku była znana w całym kraju. W 1915 roku, papież Benedykt XV, na prośbę opata benedyktynów zezwolił, aby tego dnia każdy kapłan mógł odprawić trzy msze: w intencji poleconej przez wiernych, za wszystkich wiernych zmarłych i według intencji papieża.
W Kościele katolickim w Polsce Dzień Zaduszny ma rangę wspomnienia obowiązkowego, jako wspomnienia wszystkich wiernych zmarłych.
poniedziałek, 31 października 2011
Wszystkich Świętych
Dzień Wszystkich Świętych przypomina prawdę o powszechnym powołaniu do świętości. Każdy chrześcijanin, niezależnie od konkretnej drogi życia, jest powołany do świętości. Tej pełni człowieczeństwa nie można osiągnąć własnymi siłami. Konieczna jest pomoc łaski Bożej, czyli dar życzliwości Boga. Ponieważ Stwórca powołuje do świętości wszystkich, także każdemu człowiekowi pomaga swą łaską. Teologia wskazuje, iż każdy otrzymał dar zbawienia, bo Jezus Chrystus złożył ofiarę za wszystkich ludzi. Od każdego z nas jednak zależy, w jakim stopniu przyjmiemy od Boga dar świętości.
niedziela, 30 października 2011
Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga
16 Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? 17 Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg.
Świątynia Boga jest świętą, a wy nią jesteście.(1Kor,16-17)
czwartek, 27 października 2011
Apostołowie Szymon i Juda Tadeusz
Święty Szymon jest patronem farbiarzy, grabarzy, wytwórców wyrobów skórzanych, tkaczy, murarzy, pracowników leśnych i drwali, a także patronem beznadziejnych przypadków
Święty Juda Tadeusz uważany jest za patrona spraw beznadziejnych; jest też wzywany w szczególnych potrzebach. Z tego powodu w wielu kościołach w Polsce odbywają się raz w tygodniu specjalne nabożeństwa ku jego czci, połączone z odczytaniem próśb i podziękowań, jest także patronem szpitali i personelu medycznego.
środa, 12 października 2011
św. Teresa z Avila
SZCZĘŚLIWY, KTO KOCHA BOGA
Szczęśliwe serce tak rozmiłowane,
Że w Bogu wszystkie są jego pragnienia,
Dla tej miłości ma w proch podeptane
Wielkości świata, ułudy stworzenia,
I tylko w Bogu znajduje swą chwałę,
Obfitość szczęścia i rozkosze trwałe.
Dla tej miłości umie zaprzeć siebie,
Nie szuka tutaj ziemskiej szczęśliwości,
Wzrok swojej duszy utopił hen, w niebie,
Kędy jaśnieje blask wiecznej światłości...
I wśród wzburzonych życia tego toni
Dąży z otuchą, gdzie pieśń szczęścia dzwoni.
św. Teresa z Avila
Szczęśliwe serce tak rozmiłowane,
Że w Bogu wszystkie są jego pragnienia,
Dla tej miłości ma w proch podeptane
Wielkości świata, ułudy stworzenia,
I tylko w Bogu znajduje swą chwałę,
Obfitość szczęścia i rozkosze trwałe.
Dla tej miłości umie zaprzeć siebie,
Nie szuka tutaj ziemskiej szczęśliwości,
Wzrok swojej duszy utopił hen, w niebie,
Kędy jaśnieje blask wiecznej światłości...
I wśród wzburzonych życia tego toni
Dąży z otuchą, gdzie pieśń szczęścia dzwoni.
św. Teresa z Avila
środa, 5 października 2011
Z "Dzienniczka" Świętej Siostry Faustyny
Liturgiczne wspomnienie św. Faustyny, dziewicy
Jezu mój, Ty wiesz, że od najwcześniejszych lat pragnęłam zostać wielką świętą, to jest, że pragnęłam Cię kochać tak wielką miłością, jaką Cię jeszcze dotychczas żadna dusza nie kochała. Z początku były to moje tajne pragnienia (…). Dziś nie mogę ich pomieścić w sercu, pragnęłabym wołać na świat cały: kochajcie Boga, bo dobry jest i wielkiego miłosierdzia (Dz. 1372)
poniedziałek, 3 października 2011
O Panie, uczyń z nas narzędzia Twojego pokoju,
Abyśmy siali miłość tam, gdzie panuje nienawiść;
Wybaczenie tam, gdzie panuje krzywda;
Jedność tam, gdzie panuje zwątpienie;
Nadzieję tam, gdzie panuje rozpacz;
Światło tam, gdzie panuje mrok;
Radość tam, gdzie panuje smutek.
Spraw abyśmy mogli,
Nie tyle szukać pociechy, co pociechę dawać;
Nie tyle szukać zrozumienia, co rozumieć;
Nie tyle szukać miłości, co kochać;
Albowiem dając, otrzymujemy;
Wybaczając, zyskujemy przebaczenie,
A umierając, rodzimy się do wiecznego życia.
Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
Abyśmy siali miłość tam, gdzie panuje nienawiść;
Wybaczenie tam, gdzie panuje krzywda;
Jedność tam, gdzie panuje zwątpienie;
Nadzieję tam, gdzie panuje rozpacz;
Światło tam, gdzie panuje mrok;
Radość tam, gdzie panuje smutek.
Spraw abyśmy mogli,
Nie tyle szukać pociechy, co pociechę dawać;
Nie tyle szukać zrozumienia, co rozumieć;
Nie tyle szukać miłości, co kochać;
Albowiem dając, otrzymujemy;
Wybaczając, zyskujemy przebaczenie,
A umierając, rodzimy się do wiecznego życia.
Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
piątek, 30 września 2011
Teresa z Lisieux
Teresa z Lisieux (właśc. Theresa Martin; 1873–1897) – francuska zakonnica, święta katolicka, doktor Kościoła.
- Bóg posługuje się ludźmi, aby ukryć swą chwalebną obecność, ale nie ukrywa się na tyle, żeby nie można jej było odgadnąć.
- Pan wie lepiej, co robi, niż my wiemy, co my chcemy.
- Modlitwa to miłosne przebywanie z tym, który mnie kocha.
- Radość tkwi nie w rzeczach, ale w głębi naszej duszy.
- Nie mając nic, wszystko otrzymam od Boga.
- W sercu Kościoła, mej Matki, będę miłością.
- Moim niebem jest czynić dobrze na ziemi.
- Miłość żywi się wyrzeczeniami: im bardziej odmawiamy sobie wrodzonej przyjemności, tym mocniej i bezinteresowniej kochamy.
- Zrozumiałam, że skoro Kościół jest ciałem złożonym z różnych członków, to nie brak mu najbardziej niezbędnego, najszlachetniejszego ze wszystkich. Zrozumiałam, że Kościół posiada Serce i że to Serce płonie Miłością. Zrozumiałam, że jedynie Miłość pobudza członki Kościoła do działania i gdyby przypadkiem zabrakło Miłości, Apostołowie przestaliby głosić Ewangelię, Męczennicy nie chcieliby przelewać swojej krwi...
niedziela, 25 września 2011
środa, 21 września 2011
Wiara sprawdzona w ciszy
Najczystsza wiara powinna być sprawdzona w ciszy, w której nasłuchujemy nieoczekiwanego, w której jesteśmy otwarci na to, czego jeszcze nie znamy, oraz w której powoli i stopniowo przygotowujemy się do dnia naszego wejścia na inny poziom życia z Bogiem. Prawdziwa nadzieja sprawdza się w ciszy, w której musimy czekać na Pana w posłuszeństwie niekwestionowanej wiary.
Izajasz przypomina słowa Jahwe skierowane do Jego zbuntowanego ludu, który wciąż opuszcza Go po to, by wchodzić w bezwartościowe polityczne i militarne sojusze: W nawróceniu i spokoju jest wasze ocalenie, w ciszy i ufności leży wasza siła (por. Iz 30, 15). Wiara wymaga uciszenia wątpliwych układów i strategii. Wiara wymaga integracji w wewnętrznej ufności, która daje w efekcie scalenie, jedność, pokój, autentyczne poczucie bezpieczeństwa. Widzimy tu twórczą moc oraz płodność ciszy. Cisza nie tylko daje nam szansę zrozumienia siebie, dostrzeżenia prawdziwej i bardziej wyważonej perspektywy naszego życia w relacji do życia innych; cisza scala nas, jeśli jej na to pozwalamy. Cisza pozwala nam zebrać roztrwonione i rozproszone siły naszej zatomizowanej egzystencji. Pomaga nam skoncentrować się na celu, który nie tylko odpowiada głębokim pragnieniom naszej istoty, ale również Bożym zamiarom wobec nas.
Jest to naprawdę bardzo ważny moment.
Kiedy żyjemy powierzchownie, kiedy wciąż jesteśmy na zewnątrz siebie, nigdy naprawdę w sobie, zawsze podzieleni i rozrywani na różne strony przez plany i projekty, które stoją ze sobą w sprzeczności, wówczas odkrywamy, że czynimy wiele rzeczy, których w rzeczywistości czynić nie chcemy, że mówimy to, czego mówić nie chcemy, że pragniemy tego, czego w istocie nie potrzebujemy, że marnotrawimy naszą energię na rzeczy, co do których żywimy ukryte przeczucie, iż są bezwartościowe i bez znaczenia dla naszego życia. Czemu wydajecie pieniądze na to, co nie jest chlebem? I waszą pracę - na to, co nie nasyci? (Iz 55, 2).
+Grafika komputerowa moja
+słowa Thomas Merton
czwartek, 15 września 2011
Matka Bolesna
Modlitwa do Matki Bolesnej
Maryjo, niemy świadku ostatniej posługi oddanej Skazańcowi powierzenia całej ziemi. Zaciszne to było miejsce, w ogrodzie, wśród pierwszych kwiatów wiosny, obmyte łzami deszczu, przysposobione staraniem ludzkim.
Maryjo, wiem, że smutne są Twoje oczy bez dna i dzisiaj, kiedy obok ołtarza stojąc, oddajesz nam Ciało Jezusowe, smutna jesteś z powodu jarmarku próżności w moim sercu. Smutna, bo serce me nie przygotowane:
- przez tęsknotę za Nim,
- przez wiarę gorąca w Eucharystyczną Jego obecność,
- przez nadzieję nowego życia,
- przez miłość ponad wszystko.
Smutna jesteś, bo kamienne jest moje serce, kamienne oczy, kamienne ręce. Przez smutek Twój u skały Józefa z Arymatei i przy ołtarzu chleba konsekrowanego, a nie rozdanego, proszę Cię, weź w swe matczyne dłonie przygotowanie mej duszy na zjednoczenie z Twym Synem.
Wracam do domu z błogosławieństwem Syna Twego i Twoim. Wiem, że wiele cierpiałaś. Przez moje życie nie dam Ci cierpieć.
Amen.
Maryjo, wiem, że smutne są Twoje oczy bez dna i dzisiaj, kiedy obok ołtarza stojąc, oddajesz nam Ciało Jezusowe, smutna jesteś z powodu jarmarku próżności w moim sercu. Smutna, bo serce me nie przygotowane:
- przez tęsknotę za Nim,
- przez wiarę gorąca w Eucharystyczną Jego obecność,
- przez nadzieję nowego życia,
- przez miłość ponad wszystko.
Smutna jesteś, bo kamienne jest moje serce, kamienne oczy, kamienne ręce. Przez smutek Twój u skały Józefa z Arymatei i przy ołtarzu chleba konsekrowanego, a nie rozdanego, proszę Cię, weź w swe matczyne dłonie przygotowanie mej duszy na zjednoczenie z Twym Synem.
Wracam do domu z błogosławieństwem Syna Twego i Twoim. Wiem, że wiele cierpiałaś. Przez moje życie nie dam Ci cierpieć.
Amen.
sobota, 10 września 2011
KSIĘGA III, O wewnętrznym ukojeniu
Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa'
Rozdział L. W JAKI SPOSÓB CZŁOWIEK W ROZPACZY MA SIĘ POWIERZYĆ DŁONIOM BOŻYM
Nie pozwól, abym kierował się pozorami Iz 11,3, jakie widzą oczy zewnętrzne, abym sądził według tego, co zasłyszały uszy głupców, ale spraw, abym umiał rozróżniać zawsze duchowe od widzialnego, a ponad wszystko umiał szukać we wszystkim i zawsze Twojej woli.
niedziela, 4 września 2011
Miłość...
Jest we mnie zamknięty płacz
który co jakiś czas
puka do mych oczu
jest we mnie zamknięty krzyk
który jak we śnie
nie ma głosu
poprzez zaciśnięte usta
są we mnie rany nie zagojone
blizny czerwone od bólu
ogień palący trzewia
zamknięte przestrzenie pragnień
i serce nierówno bijące
i pełna zadziwienia pytam
jakim sposobem ja jeszcze żyję
i pełna zdumienia uśmiecham się
do miłości wokół mnie...
============================
+ fragment mojej grafiki z książki Małgorzaty Kapicy " Siedem naszych win powszednich"
+ wiersz jest mój
+ fragment mojej grafiki z książki Małgorzaty Kapicy " Siedem naszych win powszednich"
+ wiersz jest mój
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















