Patronem tego bloga jest święty Jan Paweł II...


Serdecznie witam wszystkich Odwiedzających...
Proszę wpisywać intencje na stronie " Modlitwa wstawiennicza" lub klikając z prawej strony w obrazek...wszystkich również proszę o modlitwę za mnie i we wpisanych prośbach...
miłe będzie dla mnie również pozostawienie śladu Waszego pobytu tutaj w komentarzach...ubogacajmy się wzajemnie......sobota 9 kwietnia 2011 roku...
Z pozdrowieniem Chrystusowym - Teresa



Święty Jan Paweł II...
"Proszę was: - abyście mieli ufność nawet wbrew każdej swojej słabości, abyście szukali zawsze duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją znajdowało, - abyście od Niego nigdy nie odstąpili, - abyście nigdy nie utracili tej wolności ducha, do której On "wyzwala" człowieka, - abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest "największa", która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu" (frag. homilii na krakowskich Błoniach, 1979 r.).

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Poniedziałek 20 kwietnia 2015, Św. Agnieszka z Montepulciano


Komentarz do Ewangelii:

Bł. John Henry Newman (1801-1890), kardynał, teolog, założyciel Oratorium w Anglii
PPS t. 4, nr 17, "Christ Manifested in Remembrance"


„- Rabbi, kiedy tu przybyłeś?... - Na tym polega dzieło Boga, abyście uwierzyli”

Chrystus nie chciał złożyć świadectwa sam sobie, powiedzieć, skąd przyszedł. Wśród sobie współczesnych był "jak ten, kto służy" (Łk 22,27). Najwidoczniej dopiero po Jego zmartwychwstaniu. a szczególnie po Wniebowstąpieniu, kiedy zstąpił Duch Święty, apostołowie pojęli, kto przebywał z nimi... Zrozumieli, kiedy wszystko się skończyło, a nie w trakcie wydarzeń. Jednakże widzimy tutaj, jak sądzę, wykładnię głównej zasady, której często jesteśmy poddani, zarówno w Piśmie, jak i w świecie: że nie dostrzegamy obecności Boga w chwili, kiedy jest z nami, ale później, kiedy spoglądamy na minione wydarzenia...

Nie znamy znaczenia zdarzeń, przyjemnych lub trudnych, które nam się przytrafiają. Nie widzimy w nich dłoni Bożej. Jeśli naprawdę mamy wiarę, wyznajemy to, czego nie widzimy i przyjmujemy wszystko, co nam się przytrafia jako pochodzące od Niego. Ale, czy przyjmujemy to w duchu wiary lub nie, nie ma z pewnością innego sposobu przyjęcia tego. Niczego nie widzimy. Nie widzimy, dlaczego coś się przydarza i do czego zmierza. Pewnego dnia Jakub zawołał: "We mnie przecież godzi to wszystko!"(Rdz 42,36) i niewątpliwie wszystko na to wskazywało... Jednakże wszystkie te nieszczęścia miały wyjść na dobre. Popatrzcie na jego syna Józefa, sprzedanego przez braci, zabranego do Egiptu, uwięzionego, w kajdanach, a który oczekiwał, żeby Pan spojrzał na niego łaskawym okiem. Kilka razy święty tekst mówi: "Pan był z Józefem"... W następstwie okoliczności zrozumiał, co w pewnej chwili było tak tajemnicze i powiedział do swoich braci: "Bóg mnie wysłał przed wami, aby wam zapewnić potomstwo na ziemi. Zatem nie wyście mnie tu posłali, lecz Bóg" (Rdz 45,7-8).

Co za cudowna opatrzność, milcząca, lecz jakże skuteczna, tak niezmienna niezawodna! Ona ma moc pokrzyżować moc Szatana, który nie potrafi zauważyć działania dłoni Bożej w czasie wydarzeń.

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Poniedziałek 13 kwietnia 2015 ...św. Marcina 1...

Katechizm Kościoła Katolickiego
§ 1213-1216
Narodzić się z ciała i Ducha
Chrzest święty jest fundamentem całego życia chrześcijańskiego, bramą życia w Duchu (vitae spiritualis ianua) i bramą otwierającą dostęp do innych sakramentów. Przez chrzest zostajemy wyzwoleni od grzechu i odrodzeni jako synowie Boży, stajemy się członkami Chrystusa oraz zostajemy wszczepieni w Kościół i stajemy się uczestnikami jego posłania: "Chrzest jest sakramentem odrodzenia przez wodę i w słowie".
Jest nazywany chrztem ze względu na główny obrzęd, przez który jest wypełniany: chrzcić (gr. baptizein) oznacza: "zanurzyć, pogrążyć"; "zanurzenie" w wodzie jest symbolem pogrzebania katechumena w śmierci Chrystusa, z której powstaje przez zmartwychwstanie z Nim jako "nowe stworzenie" (2 Kor 5,17; Ga 6,15). Sakrament ten jest także nazywany "obmyciem odradzającym i odnawiającym w Duchu Świętym" (Tt 3, 5), ponieważ oznacza i urzeczywistnia narodzenie z wody i z Ducha, bez którego nikt "nie może wejść do Królestwa Bożego" (J 3, 5).

"Obmycie to nazywane jest oświeceniem, ponieważ ci, którzy otrzymują pouczenie (katechetyczne), zostają oświeceni w duchu..." (św. Justyn) Ochrzczony, otrzymawszy w chrzcie Słowo, "światłość prawdziwą, która oświeca każdego człowieka" (J 1, 9), "po oświeceniu" (Hbr 10, 32) staje się "synem światłości" (1 Tes 5, 5) i samą "światłością" (Ef 5, 8): „Chrzest jest najpiękniejszym i najwspanialszym darem Boga... Nazywamy go darem, łaską, namaszczeniem, oświeceniem, szatą niezniszczalności, obmyciem odradzającym, pieczęcią i wszystkim, co może być najcenniejsze. Darem - ponieważ jest udzielany tym, którzy nic nie przynoszą; łaską - ponieważ jest dawany nawet tym, którzy zawinili; chrztem - ponieważ grzech zostaje pogrzebany w wodzie; namaszczeniem - ponieważ jest święty i królewski (a królów się namaszcza); oświeceniem - ponieważ jest jaśniejącym światłem; szatą - ponieważ zakrywa nasz wstyd; obmyciem - ponieważ oczyszcza; pieczęcią - ponieważ strzeże nas i jest znakiem panowania Boga” (Św. Grzegorz z Nazjanzu).



sobota, 4 kwietnia 2015

Wielka Sobota - Wigilia Paschalna 04 kwietnia 2015

Komentarz do Ewangelii:

Mszał Rzymski
Orędzie Wielkanocne (Exultet)


Ty sprawiasz, że ta święta noc jaśnieje chwałą zmartwychwstania Pana


Weselcie się już zastępy Aniołów w niebie! Weselcie się słudzy Boga. Niechaj zabrzmią dzwony głoszące zbawienie, gdy Król tak wielki odnosi zwycięstwo! Raduj się, ziemio, opromieniona tak niezmiernym blaskiem, a oświecona jasnością Króla wieków, poczuj, że wolna jesteś od mroku, co świat okrywa! Zdobny blaskiem takiej światłości, raduj się, Kościele Święty, Matko nasza! Ta zaś świątynia niechaj zabrzmi potężnym śpiewem całego ludu...

Zaprawdę godne to i sprawiedliwe, abyśmy z całego serce i z całej duszy śpiewem wysławiali niewidzialnego Boga, Ojca wszechmogącego oraz Jednorodzonego Syna Jego, Jezusa Chrystusa, naszego Pana, który Ojcu Przedwiecznemu spłacił za nas dług Adama i krwią serdeczną zmazał dłużny zapis starodawnej winy. Oto są bowiem święta paschalne, w czasie których zabija się prawdziwego Baranka, a Jego Krew poświęca domy wierzących. Jest to ta sama noc, w której niegdyś ojców naszych, synów Izraela, wywiodłeś z Egiptu i przeprowadziłeś suchą nogą przez Morze Czerwone. Jest to zatem ta noc, która światłem ognistego słupa rozproszyła ciemności grzechu...

A teraz ta sama noc uwalnia wszystkich wierzących w Chrystusa na całej ziemi od zepsucia pogańskiego życia i od mroku grzechów, do łaski przywraca i gromadzi w społeczności świętych. Tej właśnie nocy Chrystus skruszywszy więzy śmierci, jako zwycięzca wyszedł z otchłani... O, szczęśliwa wina, skoro ją zgładził tak wielki Odkupiciel! O, zaiste błogosławiona noc, jedyna, która była godna poznać czas i godzinę zmartwychwstania Chrystusa. O tej to nocy napisano: „A noc jako dzień zajaśnieje”, oraz: „Noc będzie mi światłem i radością”... O, zaiste błogosławiona noc, w której się łączy niebo z ziemią, sprawy boskie ze sprawami ludzkimi.

W tę noc pełną łaski, przyjmij, Ojcze święty, wieczorną ofiarę uwielbienia, którą Ci składa Kościół święty. Prosimy Cię, przeto, Panie, niech ta świeca poświęcona na chwałę Twojego imienia nieustannie płonie, aby rozproszyć mrok tej nocy. Przyjęta przez Ciebie, jako woń przyjemna, niechaj się złączy ze światłami nieba. Niech ta świeca płonie, gdy wzejdzie słońce nie znające zachodu: Jezus Chrystus, Twój Syn Zmartwychwstały, który oświeca ludzkość swoim światłem i z Tobą żyje i króluje na wieki wieków. Amen!


czwartek, 2 kwietnia 2015

Wielki Piątek Męki Pańskiej 3 kwietnia 2015...


  Najbardziej drogocenne rany, w których jest nasze uzdrowienie. Obyśmy mieli otwarte serca i pojęli tę najbardziej niesłychaną rzeczywistość Boga-Człowieka ukrzyżowanego z miłości do nas. Patrzmy na Niego w miłosnej ciszy, adorując najpiękniejszego z synów ludzkich.
Pan króluje, stworzenie się weseli. Krzyż triumfuje i wszystkie narody, pokolenia, języki i ludy (Ap 7,9) przychodzą z uwielbieniem... Krzyż oświeca cały wszechświat, przepędza ciemności i gromadzi narody... w jeden Kościół, jedną wiarę i jeden chrzest w miłości. Wznosi się w centrum świata, umieszczony na Kalwarii.

środa, 1 kwietnia 2015

WIELKI CZWARTEK WIECZERZY PAŃSKIEJ 2 kwietnia 2015

Msza Wieczerzy Pańskiej

Na Eucharystii pozwalamy się nakarmić Panu Jego Ciałem i Krwią. Uczymy się mówić Mu o naszym głodzie prawdy i miłości. On zaś odpowiada na nasze prośby, sam też prosząc o gotowość podania chleba miłości ludziom, których spotkamy na naszej drodze. To chleb szacunku, troski i odpowiedzialności oraz prostego współczucia.


o. Wojciech Jędrzejewski OP, "Oremus" Wielki Post 2009, s. 190

Wielka Środa 1 kwietnia 2015...

Dzisiejszy patrom Święty Noniusz Alwarez Pereira, zakonnik
Komentarz do Ewangelii:

Św. Cyryl Jerozolimski (ok. 315 - 386), biskup Jerozolimy, doktor Kościoła
Katechezy chrzcielne, 13, §6


„Czas mój jest bliski; u ciebie chcę urządzić Paschę z moimi uczniami”


Bez wątpienia pragniesz, aby udowodniono, że Chrystus dobrowolnie wydał się na Mękę? Jedni nie chcą umierać, bo umierają w ciemnościach, ale On zawczasu mówił o swojej Męce: „Syn Człowieczy będzie wydany na ukrzyżowanie” (Mt 26,2). Wiesz dlaczego ten Miłosierny nie uciekał przed śmiercią? Aby ochronić świat przed upadaniem w grzech. „Oto idziemy do Jerozolimy: tam Syn Człowieczy zostanie wydany... i ukrzyżowany” (por. Mt 20,18-19) i jeszcze: „Postanowił udać się do Jerozolimy” (Łk 9,51).
Chcesz także wiedzieć jasno, że krzyż jest dla Jezusa chwałą? Posłuchaj Go, a nie mnie. Judasz, niewdzięczny, miał Go wydać. Zaledwie wstał od stołu i wypił kielich błogosławieństwa, postanowił przelać niewinną krew w podzięce za ten napój zbawienia. Jadł chleb swego Pana, a podziękował Mu w haniebny sposób, wydając Go... Następnie Jezus powiedział: „Nadeszła godzina, aby został uwielbiony Syn Człowieczy” (J 12,23). Jak widzisz, On wie, że krzyż jest Jego chwałą... Nie, żeby wcześniej był tej chwały pozbawiony, skoro został uwielbiony „chwałą, którą miał u Ojca pierwej, zanim świat powstał” (por. J 17,5). Ale jako Bóg został przedwiecznie uwielbiony, podczas gdy teraz jest uwielbiony ponieważ zasłużył na wieniec chwały dzięki swej wytrwałości w cierpieniu.

Nikt Go nie zmuszał do wyrzeczenia się życia, nie został zmuszony siłą. Wydał się z własnej woli. Posłuchaj, co mówi: „Mam moc życie oddać i mam moc je znów odzyskać (J 10,18); z własnej woli ustępuję przed wrogami, ponieważ gdyby zechciał, nic by mi się takiego nie przytrafiło”. Wydał się zatem dobrowolnie na Mękę, radosny, zadowolony z korony, szczęśliwy, że może zbawić ludzkość.



wtorek, 31 marca 2015

Wielki Wtorek 31 marca 2015...

Patron św. Beniamin
Komentarz do Ewangelii:

Św. Ambroży (ok. 340-397), biskup Mediolanu, doktor Kościoła
Traktat do św. Łukasza 10, 49-52, 87-89


„Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Kogut nie zapieje, aż ty trzy razy się Mnie wyprzesz”

Bracia, nawróćmy się, strzeżmy się, aby kłótnie o pierwszeństwo nie doprowadziły nas do zguby. Choć apostołowie się tak sprzeczali (Łk 22,24), to nie jest to dla nas wymówką, lecz zaproszenie do czujności. Tak, Piotr się nawrócił w dniu, kiedy odpowiedział na pierwsze wezwanie Nauczyciela, ale kto może powiedzieć o swoim nawróceniu, że dokonało się za jednym zamachem? ...

Pan nam daje przykład. My potrzebujemy wszystkiego, On nie potrzebuje nikogo, a jednak objawia się jako mistrz pokory, służąc swoim uczniom... Co do Piotra, bez wątpienia szybkiego w umyśle, ale jeszcze słabego w ciele (Mt 26,41), ostrzega się go, że zaprze się Pana. Męka Pana znajduje naśladowców, ale nie sobie równych. Dlatego nie wyrzucam Piotrowi zaparcia się Chrystusa; gratuluję mu, że zapłakał. Pierwsza rzecz pochodzi z naszej ludzkiej natury, druga jest znakiem cnoty, wewnętrznej mocy... Ale jeśli my znajdujemy mu wymówki, on ich nie szukał... Wolał sam obarczyć się tym grzechem i usprawiedliwić się wyznaniem niż pogorszyć swoją sprawą, zaprzeczając. I zapłakał...

Czytam, że zapłakał, a nie, że przeprosił. Czego nie można obronić, można umyć: łzy obmywają braki, których wstydzimy się wyznać słowem... Łzy wyznają winę bez strachu...; łzy nie proszą o przebaczenie, a jednak je otrzymują... Dobre łzy, które oczyszczają z winy! Ci płaczą, na których spogląda Jezus. Piotr zaparł się za pierwszym razem i nie zapłakał, ponieważ Pan na niego nie spojrzał. Zaparł się za drugim razem i nie zapłakał, ponieważ Pan jeszcze na niego nie spojrzał. Zaparł się trzeci raz; Jezus spojrzał na niego, a on gorzko zapłakał. Spójrz na nas, Panie Jezu, abyśmy potrafili płakać nad naszymi grzechami.

poniedziałek, 30 marca 2015

Wielki Poniedziałek 30 marca 2015

Patron Bł. Amadeusz IX Sabaudzki


Św. Augustyn (354 - 430), biskup Hippony (Afryka Północna) i doktor Kościoła
Kazania do Ewangelii św. Jana, nr 50, 6-7


„Bo ubogich zawsze macie u siebie, ale Mnie nie zawsze macie”

„Maria zaś wzięła funt szlachetnego i drogocennego olejku nardowego i namaściła Jezusowi nogi, a włosami swymi je otarła. A dom napełnił się wonią olejku”. Oto fakt historyczny, szukajmy teraz symboliki. Kim byś nie był, jeśli pragniesz być wierną duszą, namaść z Marią stopy Pana cennym olejkiem. Tym olejkiem jest prawość... Namaść olejkiem stopy Jezusa, idź śladami Pana po drodze świętego życia. Wytrzyj Mu stopy włosami: to znaczy, jeśli ci na czymś zbywa, daj to ubogim. Być może stopy Pana na ziemi są w potrzebie. Czy nie powie bowiem o jednym ze swoich członków (Ef 5,30): „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40).

„A dom napełnił się wonią olejku”. To znaczy, świat napełnił się sławą tek kobiety, ponieważ miła woń to dobra sława. Ci, którzy łączą imię chrześcijanina z życiem nieuczciwym, obrażają Chrystusa...; jeśli źli chrześcijanie bluźnią imieniu Chrystusa, dobrzy je wielbią i czczą, ponieważ „jesteśmy bowiem miłą Bogu wonnością Chrystusa” (2Kor 2,14-15). Jest także powiedziane w Pieśni nad Pieśniami: „Olejek rozlany - imię twe” (1,3).

sobota, 28 marca 2015

Niedziela Palmowa czyli Męki Pańskiej...


Oto nasz Król - sprawiedliwy i zwycięski. Przez mękę i śmierć podjętą dla człowieka będzie głosił swoim braciom imię Boga. Będzie zwiastował wierność Ojca, który nie porzuci nigdy żadnego ze swoich dzieci. Król zstępujący do swoich. Blisko, najbliżej jak to możliwe. Schodzi na dno piekła, aby podnieść nas do królestwa niewypowiedzianego piękna Boga. jego poszukiwanie każdego i każdej z nas nigdy się nie skończy.

Wojciech Jędrzejewski OP, "Oremus" Wielki Post 2009, s. 160

piątek, 27 marca 2015

"Za który z dobrych czynów…?"

Dzisiejszy Patron św, Rupert...

Czasem człowiekowi wydaje się, że jest tak, jak być powinno, że zło budzi zdecydowany sprzeciw,zaś dobro broni się samo, przyciąga i daje siłę. Wiele mówiące jest pytanie Zbawiciela, w którym stawia retoryczne pytanie, za który z dobrych czynów adwersarze próbują go ukamienować. Co ciekawe, ich odpowiedź nie tylko nie obala myśli, jaką Zbawiciel zawarł w owym pytaniu, ale wręcz utwierdza nas w przekonaniu, że to, co budzi w świecie największy sprzeciw, to nie jest zło, ale dobro. Gdyby było inaczej, ludzie już dawno by się zmobilizowali, aby położyć kres wyzyskowi, wojnom i prześladowaniom. Tymczasem, zarówno dzieje sprawiedliwych Starego Testamentu, jak też życie i męka Chrystusa Pana pokazują, że największą mobilizację ludzie robią wówczas, jeśli czyjaś szlachetna postawa, głoszona prawda, czysta miłość stoją w opozycji do ich niecnych czynów i grzesznego życia.
W scenerię dzisiejszej Ewangelii wkomponowuje się świadectwo Jana Chrzciciela o Jezusie. Ten, który przyszedł, aby przygotować Zbawicielowi drogę, pierwszy poniósł śmierć z ręki kata. Jego głowa stała się zapłatą za taniec, zaś dane pochopnie słowo, stało się okazją do uciszenia tak wielkiego proroka.

Komentarz księdza Mirosława Matusznego

środa, 25 marca 2015

Zwiastowanie NMP.


Św. Maksymilian Maria Kolbe (1894-1941), franciszkanin, męczennik
Konferencja z 13/06/1933


„Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je” (Łk 8,21)


Bóg, w swoich dziełach, pragnie zawsze posługiwać się narzędziami... Bóg, który dał nam wolną wolę, pragnie, abyśmy Mu służyli w charakterze narzędzi, kiedy nasza wola poddaje się Jego woli, w tak i sam sposób, jak Najświętsza Matka, kiedy mówiła: „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa”. Słowo: „Niech mi się stanie” powinno zawsze rozbrzmiewać na naszych ustach, ponieważ między wolą Niepokalanej i naszą powinna istnieć całkowita harmonia. Co zatem należy czynić? Pozwólmy się prowadzić Maryi i niczego nie będziemy musieli się obawiać.

środa, 18 marca 2015

Czwartek, 19 marca 2015 Uroczystość św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny

Pismo Święte niewiele mówi o św. Józefie i nie odnotowuje ani jednego jego słowa. Mimo to jest on bardzo pięknym świadkiem wiary - kimś, kto potrafi wyrzec się swoich własnych życiowych planów, aby oddać się całym sobą odkrywaniu i wielkodusznemu pełnieniu woli Boga. Św. Józef to jeden z "ubogich Pana". Sercem wyczekiwał przyjścia królestwa Bożego, a Bóg w przedziwny sposób wypełnił jego pragnienie, powierzając mu opiekę nad Mesjaszem i Jego Matką. W ten sposób hojnie wynagrodził św. Józefa juz tu, na ziemi, bowiem udział w Bożym dziele jest już sam w sobie zapłatą ze strony Boga.

Maciej Zachara MIC, "Oremus" Wielki Post 2009, s. 90-91

wtorek, 3 marca 2015

Środa, 4 marca 2015 Święto św. Kazimierza Królewicza

Oderwanie serca od radości doczesnych nie oznacza lęku przed nimi ani tym bardziej pogardy. To walka o mądrość i rozsądek. Św. Kazimierz, syn króla Kazimierza Jagiellończyka, w taki właśnie sposób przeżywał ducha wyrzeczenia. Zaangażowanie w sprawy publiczne (wspierał ojca w sprawowaniu rządów) potrafił w umiejętny sposób połączyć z głębokim życiem duchowym. Odkrył sekret przyjaźni z Chrystusem, która jest życiodajną więzią miłości. Trwanie w tej więzi stało się źródłem duchowej płodności św. Kazimierza.

Wojciech Jędrzejewski OP, "Oremus" Wielki Post 2009, s. 29

piątek, 13 lutego 2015

Sobota, 14 lutego 2015 Święto świętych Cyryla, mnicha, i Metodego, biskupa, patronów Europy

Bóg mówi do każdego jego własnym językiem. Zrozumieli to św. Cyryl i Metody, apostołowie Słowian z IX wieku, którzy wbrew panującej tradycji sprawowania liturgii jedynie w języku łacińskim i greckim przetłumaczyli Pismo Święte i księgi liturgiczne na język słowiański, tworząc w tym celu specjalny alfabet. Widząc owoce ich posługi, papież Hadrian II poparł swoim autorytetem dokonane przez nich dzieło. Módlmy się, abyśmy także my byli gotowi szanować innych i szukać nowych, twórczych dróg dawania świadectwa o Chrystusie.

Mira Majdan, "Oremus" luty 2009, s. 60

wtorek, 10 lutego 2015

Środa, 11 lutego 2015 Dzień powszedni albo Najświętszej Maryi Panny z Lourdes

Często usprawiedliwiamy swoje grzechy trudną sytuacją czy wpływem otoczenia. Ewangelia stawia nas dzisiaj w prawdzie, przypominając słowa Jezusa, że "nic z tego, co z zewnątrz wchodzi w człowieka, nie może uczynić go nieczystym", jeśli nie znajdzie odzewu w jego wnętrzu. Niełatwo przyznać, że zło, które czynię, jest moją własną winą. Jest to jednak paradoksalnie jedyny sposób, by naprawdę doświadczyć ojcowskiej dobroci Boga i spotkać się z Jego przebaczającą miłością, która uszczęśliwia o wiele bardziej niż dobre mniemanie o sobie.

Mira Majdan, "Oremus" luty 2009, s. 48

poniedziałek, 9 lutego 2015

Wtorek, 10 lutego 2015 Wspomnienie św. Scholastyki, dziewicy

O św. Scholastyce, żyjącej na przełomie V i VI wieku, wiemy, że była siostrą św. Benedykta i założycielką żeńskiego klasztoru jego reguły. Jednak to nie koligacje rodzinne ani przyjęty przez nią stan życia sprawiły, że wspominamy ją dziś jako świętą, lecz fakt, że - jak mówi dzisiejsza liturgia - "oczyściła się z nałogów grzesznego człowieka i przyodziała nowego, stworzonego na Boże podobieństwo". Módlmy się, abyśmy i my, którzy często czcimy Boga jedynie wargami, zaczęli czcić Go także sercem i pozwolili Mu się podobnie przemienić.

Mira Majdan, "Oremus" luty 2009, s. 44

czwartek, 5 lutego 2015

Piątek, 6 lutego 2015 Wspomnienie świętych męczenników Pawła Miki i Towarzyszy

Czy cudze cierpienie jest w stanie nas poruszyć? Słuchamy dziś Ewangelii o męczeństwie św. Jana Chrzciciela. Wspominamy św. Pawła Miki, japońskiego kleryka i katechetę, ukrzyżowanego za wiarę wraz z 25 towarzyszami w 1597 roku. Stajemy we Mszy świętej wobec męki Jezusa. Jednak Boża miłość i świadectwo świętych pozostaną dla nas bezowocne, jeśli nie zdołają nas przekonać, że nie warto troszczyć się tylko o siebie i swoje życie - że zgubna jest droga króla Heroda, najnieszczęśliwszego z bohaterów dzisiejszych czytań.

Mira Majdan, "Oremus" luty 2009, s. 26

środa, 4 lutego 2015

Czwartek, 5 lutego 2015 Wspomnienie św. Agaty, dziewicy i męczennicy


"Nie bała się gróźb prześladowców, bo Chrystus był jej mocą" - mówi o św. Agacie, dziewicy i męczennicy z III wieku, antyfona na wejście. Czytając opis jej męczeństwa, a także słuchając Ewangelii o Apostołach, którzy z odwagą wzywali do nawrócenia, wyrzucali złe duchy i uzdrawiali chorych, jesteśmy skłonni przyznać, że dla tego, kto naprawdę boi się Boga, nie ma rzeczy niemożliwych, a jego wstawiennictwo skutecznie pomaga innym. Czy jednak uwierzymy, że święci są dani nie tylko po to, by ich podziwiać, lecz również naśladować?

Mira Majdan, "Oremus" luty 2009, s. 21

niedziela, 1 lutego 2015

Poniedziałek, 2 lutego 2015 Święto Ofiarowania Pańskiego

W jaki sposób Symeon i Anna rozpoznali Zbawcę w zwyczajnym na pozór Dzieciątku wnoszonym przez rodziców do świątyni? Oboje byli ludźmi modlitwy, traktowanej nie jako obowiązek, lecz możliwość kontaktu z Bogiem i napełniania się Jego obecnością. Każda Eucharystia jest dla nas szansą spotkania z Bogiem, który ukrywa swoją obecność w prostych znakach sakramentalnych. Jeśli zechcemy jej tutaj szukać, to także zwyczajne wydarzenia naszego życia - aż po jego kres - ukażą nam się opromienione Bożym światłem.

Mira Majdan, "Oremus" luty 2009, s. 8-9

piątek, 30 stycznia 2015

Sobota, 31 stycznia 2015 Wspomnienie św. Jana Bosko, kapłana


Brak zaufania wobec mocy Pana Boga rodzi w nas lęk, a potem złość i zgorzknienie. Św. Jan Bosko (1815-1888), niezwykły, charyzmatyczny opiekun młodzieży, szybko pojął, że najwięcej zdziała, naśladując dobroć, łagodność i radość Pana Jezusa. Z powodu swego zapału i optymizmu uznawany przez wielu za szaleńca, dokonał naprawdę rzeczy szalonej: dał dom, wychowanie i przyjaźń wielkiej rzeszy dzieci i młodzieży z całego Turynu i okolic, prowadząc je do świętości.

ks. Jarosław Januszewski, "Oremus" styczeń 2009, s. 123