Patronem tego bloga jest Jan Paweł II...


Serdecznie witam wszystkich Odwiedzających...
Proszę wpisywać intencje na stronie " Modlitwa wstawiennicza" lub klikając z prawej strony w obrazek...wszystkich również proszę o modlitwę za mnie i we wpisanych prośbach...
miłe będzie dla mnie również pozostawienie śladu Waszego pobytu tutaj w komentarzach...ubogacajmy się wzajemnie......sobota 9 kwietnia 2011 roku...
Z pozdrowieniem Chrystusowym - Teresa



Jan Paweł II...
"Proszę was: - abyście mieli ufność nawet wbrew każdej swojej słabości, abyście szukali zawsze duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją znajdowało, - abyście od Niego nigdy nie odstąpili, - abyście nigdy nie utracili tej wolności ducha, do której On "wyzwala" człowieka, - abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest "największa", która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu" (frag. homilii na krakowskich Błoniach, 1979 r.).

sobota, 28 maja 2011

Posłanie do nadwrażliwych - Kazimierz Dąbrowski


Bądźcie pozdrowieni, Nadwrażliwi
za waszą czułość w nieczułości świata, za niepewność - wśród jego pewności
za to, że odczuwacie innych tak jak siebie samych zarażając się każdym bólem
za lęk przed światem, jego ślepą pewnością, która nie ma dna
za potrzebę oczyszczania rąk z niewidzialnego nawet brudu ziemi
bądźcie pozdrowieni.

Bądźcie pozdrowieni, Nadwrażliwi
za wasz lęk przed absurdem istnienia
i delikatność niemówienia innym tego co w nich widzicie
za niezaradność w rzeczach zwykłych i umiejętność obcowania z niezwykłością
za realizm transcendentalny i brak realizmu życiowego,
za nieprzystosowanie do tego co jest a przystosowanie do tego co być powinno
za to co nieskończone - nieznane - niewypowiedziane
ukryte w was.

Bądźcie pozdrowieni, Nadwrażliwi
za waszą twórczość i ekstazę
za wasze zachłanne przyjaźnie, miłość i lęk
że miłość mogłaby umrzeć jeszcze przed wami.

Bądźcie pozdrowieni
za wasze uzdolnienia - nigdy nie wykorzystane -
(niedocenianie waszej wielkości nie pozwoli
poznać wielkości tych, co przyjdą po was)
za to, że chcą was zmieniać zamiast naśladować
że jesteście leczeni zamiast leczyć świat
za waszą boską moc niszczoną przez zwierzęcą siłę
za niezwykłość i samotność waszych dróg
bądźcie pozdrowieni, Nadwrażliwi.

czwartek, 19 maja 2011

Szczęśliwy kwadrans

 Jedną z form modlitwy osobistej, która rodzi niezwykłe owoce i uczy jak rozeznawać, jest tzw. szczęśliwy kwadrans. Innymi słowy, to 15 minut miłosnego spotkania z naszym Ojcem. Ta modlitwa – zaproponowana przez św. Ignacego, założyciela Towarzystwa Jezusowego – nazwana została ignacjańskim rachunkiem sumienia lub kwadransem szczerości. Jest to czas sycący duszę i napełniający serce mądrością – dzięki niemu uczymy się szukania woli Bożej w naszym życiu.
Twój szczęśliwy kwadrans składa się z pięciu kroków:
1. Postawa dziękczynienia i ufności (zajmuje ok. 2 min.)
Jest to postawa wdzięcznego serca, wyrażająca pokorę wobec Stwórcy. Staję we właściwej relacji wobec mojego Taty. Dziękuję Mu za wszystko, co mnie spotkało danego dnia: za otrzymane łaski, dary, jak i za trudności, za ludzi z mojego otoczenia, za życie, pracę, męża/żonę, za dzieci, za konkretne wydarzenia dnia itp.

2. Prośba do Ducha Świętego o światło (ok. 1 min.)

Prosimy: Panie Boże, rzuć Twoje światło, Twój Boży reflektor na wydarzenia dnia. Pokaż mi, gdzie w moim życiu dzisiaj byłeś, gdzie udało mi się odpowiedzieć na Twoją Miłość, a gdzie nie. Pokaż mi, jaka jest Twoja wola wobec mojego życia. Proszę Cię o światłe oczy serca w poznawaniu mojej duszy i o pokazanie drogi, którą chcesz mnie prowadzić. Daj mi łaskę spojrzenia Twoimi oczami na moje życie, na wydarzenia tego dnia, pokaż jak Ty mnie widzisz itp.

3. Refleksja nad wydarzeniami dnia (ok. 10 min.)

Teraz robię przegląd swoich myśli, mowy i uczynków. Badam uczucia, jakie mi towarzyszyły podczas różnych wydarzeń (tzw. poruszenia serca) – co one mówią mi o mnie? Obserwuję, jak się czułem, zachowywałem i dlaczego właśnie tak. Przyglądam się zarówno temu, co było dobre, jak i temu, co mi nie wyszło. Patrzę na podjęte decyzje i obecność towarzyszących mi osób. Robię uczciwy przegląd całego dnia. Tym samym dostaję odpowiedź na pytanie, gdzie dzisiaj był obecny w moim życiu Pan Bóg.

4. Prośba o przebaczenie (ok. 1 min.)

Przepraszam Boga-Ojca za te sytuacje, w których nie udało mi się odpowiedzieć na Jego miłość – za nieczyste intencje, myśli i raniące słowa. Przepraszam za niewierność Duchowi Świętemu i Jego natchnieniom. Proszę Boga o przebaczenie za wyrządzone innym zło i przebaczenie tym, którzy mnie zranili czy skrzywdzili, aby zło nie szerzyło się już dalej. Okazuję żal i skruchę – z ufnością w Boże miłosierdzie.
Jeśli było więcej wydarzeń w danym dniu, w których udało mi się odpowiedzieć miłością na Miłość – dziękuję za to Bogu.

5. Zaproszenie Boga do dalszej drogi życia (ok. 1 min.)

Panie Jezu, postanawiam poprawę (w jakiej kwestii) i chcę dalej współpracować z Tobą, wypełniając Twoją wolę. Proszę Cię o pomoc, abyś to Ty kierował moim życiem. Staję przed Tobą, ufając, że mi pomożesz i zawsze będziesz ze mną. Z Tobą, Panie, mogę wszystko!
Gdy przyjdzie pokusa, by „odpuścić” sobie czasem rachunek sumienia – a wcześniej czy później dopadnie ona każdego z nas – zadajmy sobie wówczas pytanie: chcę być orłem czy kurą? Szybować ponad szczytami gór, czy grzebać pazurami w piachu?
Wybór każdego dnia należy do Ciebie. O tę decyzję i o wierność jej nieustannie toczy się w nas walka. Ale czy nie warto zawalczyć o spotkanie z miłującym spojrzeniem Ojca? Wygrana rekompensuje więcej niż „wszystko” – zachęcam, abyś przekonał się o tym sam!
Kamila Rybarczyk

poniedziałek, 16 maja 2011

Święty Andrzej Bobola, prezbiter i męczennik...

16 maja wspominamy św. Andrzeja Bobolę. Św. Andrzej urodził się 30 listopada 1591 r. w Strachocinie koło Sanoka. Pochodził ze szlacheckiej rodziny, bardzo przywiązanej do religii katolickiej. Nauki humanistyczne wstępne i średnie wraz z retoryką Andrzej pobierał w jednej ze szkół jezuickich, prawdopodobnie w Wilnie w latach 1606-1611. Tu zdobył sztukę wymowy i doskonałą znajomość języka greckiego, co ułatwiło mu w przyszłości rozczytywanie się w greckich ojcach Kościoła i dyskusje z teologami prawosławnymi.
Andrzej wyróżniał się żarliwością o zbawienie dusz. Dlatego był niezmordowany w głoszeniu kazań i w spowiadaniu. Mieszkańcy Polesia żyli w wielkim zaniedbaniu religijnym. Szerzyła się ciemnota, zabobony, pijaństwo. Andrzej chodził po wioskach od domu do domu i nauczał. Nazwano go apostołem Pińszczyzny i Polesia. Nawrócił wielu prawosławnych. Jego gorliwość, którą określa nadany mu przydomek “łowca dusz – duszochwat”, była powodem wrogości ortodoksów. W czasie wojen kozackich przerodziła się w nienawiść i miała tragiczny finał.
W kwietniu 2002 r. watykańska Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, przychylając się do prośby Prymasa Polski kard. Józefa Glempa, nadała św. Andrzejowi Boboli tytuł drugorzędnego patrona Polski. Od tej pory obchód ku jego czci podniesiony został w całym kraju do rangi święta. Uroczystego ogłoszenia św. Andrzeja Boboli patronem Polski dokonał kard. Józef Glemp w Warszawie podczas Mszy świętej w sanktuarium ojców jezuitów, w którym są przechowywanie relikwie Świętego, 16 maja 2002 r. Święty jest także patronem metropolii warszawskiej, archidiecezji białostockiej i warmińskiej, diecezji drohiczyńskiej, łomżyńskiej, pińskiej i płockiej. Jest czczony także jako patron kolejarzy.
W ikonografii św. Andrzej Bobola przedstawiany jest w stroju jezuity z szablami wbitymi w jego kark i prawą rękę lub jako wędrowiec.

niedziela, 15 maja 2011

Święta Zofia, wdowa, męczennica...

W ikonografii św. Zofia przedstawiana jest w otoczeniu trzech córek: Wiary, Nadziei i Miłości, które według opowieści poniosły męczeńską śmierć ze swoją matką. Według innej wersji św. Zofia zmarła w kilka dni później na ich grobie. 
15 maja wspominamy św. Zofię. Greckie imię Zofia znaczy tyle, co “mądrość”. W IV w. Konstantyn I Wielki wystawił w Konstantynopolu bazylikę ku czci “Mądrości Bożej”, którą w wieku VI cesarz Justynian (+ 565) rozbudował i upiększył tak dalece, iż należała do najwspanialszych świątyń chrześcijaństwa. Być może, że właśnie ta świątynia Hagia Sophia (Świętej Mądrości Bożej) spopularyzowała imię Zofii.

sobota, 14 maja 2011

Św. Maciej Apostoł...

14 maja wspominamy św. Macieja, Apostoła. Z Dziejów Apostolskich wynika, że Maciej był jednym z pierwszych uczniów Jezusa. Wybrany został przez Apostołów do ich grona na miejsce Judasza, po jego zdradzie i samobójstwie (Dz 1, 15-26). Maciejowi udzielono święceń biskupich i władzy apostolskiej przez nałożenie rąk.
Św. Maciej jest patronem Hanoweru oraz m.in. budowniczych, kowali, cieśli, cukierników i rzeźników. Wzywają go niepłodne małżeństwa oraz chłopcy rozpoczynający szkołę. W ikonografii przedstawiany jest św. Maciej w długiej, przepasanej tunice i w płaszczu. Jego atrybuty: halabarda, księga, krzyż; kamienie, miecz, topór, włócznia – którymi miał być dobity.

niedziela, 8 maja 2011

Droga do Emaus...

Ten obraz namalowałam wtedy, kiedy szłam do swojego Emaus...kiedy ciężko mi było poznać czy idzie ze mną Jezus...w mojej codzienności, w moich ucieczkach, lękach i samotności...wtedy to wziął mnie za rękę i poprowadził...jak zawsze...i jak tu Go nie kochać???...

piątek, 6 maja 2011

6 maja

Święci Apostołowie Filip i Jakub

Filip pochodził z Betsaidy nad Jeziorem Galilejskim. Był uczniem Jana Chrzciciela. Powołany przez Jezusa został jednym z dwunastu Jego uczniów (J 1, 43-46)...
Wzmianka, że Filip pochodził z miasta Andrzeja i Piotra, wskazuje, że wszyscy trzej Apostołowie musieli się znać poprzednio, że znał go dobrze także św. Jan Apostoł, który te szczegóły przekazał. O powołaniu Filipa na Apostoła upewniają nas także katalogi, czyli trzy wykazy Apostołów, jakie nam pozostawiły Ewangelie (Mt 10, 3; Mk 3, 18; Łk 6, 14), gdzie Filip jest zawsze wymieniany na piątym miejscu...więcej tutaj

Jakub, zwany Młodszym lub Mniejszym (dla odróżnienia od drugiego Apostoła Jakuba, zwanego także Starszym - przy czym starszeństwo oznacza tu kolejność włączenia do grona Apostołów), był synem Kleofasa i Marii (Mk 15, 40), rodzonym bratem św. Judy Tadeusza, krewnym Jezusa. W katalogach Apostołów jest wymieniany na jednym z ostatnich miejsc - co oznacza, że przyłączył się do grona Apostołów najpóźniej. Pochodził z Nazaretu. Jego matka miała na imię Maria, jego ojcem był Alfeusz, zwany również Kleofasem (Mk 3, 18; Łk 6, 15; Mt 10, 3; J 19, 25)...więcej tutaj

źródło: www.brewiarz.pl

czwartek, 5 maja 2011

Modlitwa jest sztuką, nawet dla tych, którzy są w niej zaawansowani. Jak apostołowie chcemy zatem powiedzieć Chrystusowi: „Panie naucz nas się modlić” – powiedział Benedykt XVI rozpoczynając nowy cykl katechez. Ta swoista szkoła modlitwy będzie – jak zapowiedział – czerpać z kilku źródeł: ze świadectw biblijnych, w szczególności z przykładu samego Jezusa, z wielkiej tradycji Ojców Kościoła, mistrzów duchowości oraz z liturgii. Pierwszą katechezę Papież poświęcił modlitwie pogańskiej. Jest ona prowadzona po omacku i wiele jest w niej błędów. Modlący się człowiek dochodzi jednak niekiedy do trafnych intuicji, przeczuwa własną kondycję stworzenia i grzesznika, a także wyczekuje miłosierdzia Boga. Pierwszy wyraźny przełom w modlitwie...więcej tutaj

środa, 4 maja 2011

 Święty Florian





Już w XVIII w. odnotowano patronat świętego Floriana, jako świętego od ognia. Św. Florian był oficerem rzymskim, który zginął za wiarę, utopiony w rzece Ems w górnej Austrii (ok. 304 r.). Najstarszym pisanym dowodem dotyczącym tej postaci jest sequentia de Sancto Floriano, zawarta w dwudziestowiecznym rękopisie biblioteki należącej do opactwa Św. Floriana pod Linzem. Święty Florian jako patron chroniący przed ogniem w sztuce pojawia się dość późno, w sztuce niemieckiej w II-ej połowie XV wieku, a w sztuce polskiej na początku XVI w.
Na najstarszych wizerunkach atrybutami świętego Floriana były przeważnie tarcza i chorągiew z godłem jego opactwa. Dopiero w połowie XV w. w wizerunku Św. Floriana pojawia się wiadro z wodą, a u jego stóp gorejący dom albo kościół. Płomienie pożaru patron gasi wodą z wiadra. I tak od tamtych czasów św. Florian przedstawiany jest w postaci rycerza średniowiecznego w zbroi rzymskiej lub średniowiecznej, w czerwonym płaszczu, z chorągwią w jednej i z wiadrem w drugiej dłoni.
Święty Florian został pięknie wpisany w krajobraz polskich kapliczek znajdujących się w wielu miejscowościach, przy drogach, domostwach, by chronił mieszkańców przed groźbą i niszczącą siłą ognia.
źródło: tutaj

wtorek, 3 maja 2011

Z dawna Polski Tyś Królową, Maryjo!
Ty za nami przemów słowo, Maryjo!
Ociemniałym podaj rękę,
Niewytrwałym skracaj mękę,
Twe Królestwo weź w porękę, Maryjo!
Gdyś pod krzyżem Syna stała, Maryjo!
Tyleś, Matko, wycierpiała, Maryjo!
Przez Twego Syna konanie
Uproś sercom zmartwychwstanie,
W ojców wierze daj wytrwanie, Maryjo!
Z dawna Polski Tyś Królową, Maryjo!
Ty za nami przemów słowo, Maryjo!
Miej w opiece naród cały,
Który żyje dla Twej chwały,
Niech rozwija się wspaniały, Maryjo!

poniedziałek, 2 maja 2011

niedziela, 1 maja 2011




Córko moja, mów światu całemu o niepojętym miłosierdziu moim. Pragnę, aby święto Miłosierdzia było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W tym dniu otwarte są wnętrzności miłosierdzia mojego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia mojego; która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii św., dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar; w tym dniu otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski; niech się nie lęka zbliżyć do mnie żadna dusza chociażby grzechy jej były jako szkarłat. Miłosierdzie moje jest tak wielkie, że przez całą wieczność nie zgłębi go żaden umysł, ani ludzki ani anielski. Wszystko co istnieje wyszło z wnętrzności miłosierdzia mojego. Każda dusza w stosunku do Mnie rozważać będzie przez wieczność całą miłość i miłosierdzie Moje. Święto miłosierdzia wyszło z wnętrzności moich, pragnę, aby uroczyście obchodzone było w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. Nie zazna ludzkość spokoju, dopokąd nie zwróci się do źródła miłosierdzia mojego (Dz. 699)