Patronem tego bloga jest Jan Paweł II...


Serdecznie witam wszystkich Odwiedzających...
Proszę wpisywać intencje na stronie " Modlitwa wstawiennicza" lub klikając z prawej strony w obrazek...wszystkich również proszę o modlitwę za mnie i we wpisanych prośbach...
miłe będzie dla mnie również pozostawienie śladu Waszego pobytu tutaj w komentarzach...ubogacajmy się wzajemnie......sobota 9 kwietnia 2011 roku...
Z pozdrowieniem Chrystusowym - Teresa



Jan Paweł II...
"Proszę was: - abyście mieli ufność nawet wbrew każdej swojej słabości, abyście szukali zawsze duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją znajdowało, - abyście od Niego nigdy nie odstąpili, - abyście nigdy nie utracili tej wolności ducha, do której On "wyzwala" człowieka, - abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest "największa", która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu" (frag. homilii na krakowskich Błoniach, 1979 r.).

sobota, 18 czerwca 2011

Powtórne narodzenie...

Wprowadzenie do modlitwy: J 3,1-21
 Spotkanie Nikodema z Rabbim może nam pomóc przemodlić nasze osobiste nawrócenie. Jeśli na to pozwolimy Słowu, skonfrontuje nas z naszym stanem ducha, z naszym rozumieniem religijności, powołania, z naszą postawą wobec Jezusa i Jego słowa. Z pewnością będziemy mogli odnaleźć siebie w Nikodemie, w jego przychodzeniu do Jezusa, w jego pytaniach, w jego pragnieniach i poszukiwaniach, ale także w reformie życia i myślenia, do której jest wzywany. Podobnie jak Nikodem możemy odnaleźć w słowach Jezusa natchnienie i siłę do rozeznania tego co prawdziwe i zafałszowane w naszej kapłańskiej relacji z Bogiem, w naszej posłudze ludziom. Warto to spotkanie przemodlić. Warto poświęcić na nie kawałek nocy.
Ks. Krzysztof Wons SDS
Ponieważ wyjeżdżam...nie będę miała dostępu do internetu przez kilka dni...natomiast nie będzie przerwy w modlitwie za wszystkich odwiedzających ten blog i za wszystkie wpisane intencje...
Wklejam dłuższy artykuł do przemyślenia i kontemplacji...Szczęść Boże!

wtorek, 14 czerwca 2011

Cicho - kard. Adam Stefan Sapieha


Cicho Boską spełniać wolę
Cicho bliźnim ulżyć dolę
Cicho kochaj ludzi, Boga
Cicho - oto święta droga
Cicho z swymi dzielić radość
Cicho wszystkim czynić zadość
Cicho innych błędy znosić
Cicho życzyć, błagać, prosić
Cicho zrzec się, ofiarować
Cicho ból swój w sercu chować
Cicho jęki w niebo wznosić
Cicho skrycie łzą się rosić
Cicho kiedy ludzie męczą
Cicho, gdy pokusy dręczą
Cicho zmianę życia znieść
Cicho krzyż z Jezusem nieść
Cicho Jezus w hostii sam
Cicho milcząc mówi nam
Cicho ufaj zbawcy swemu
Cicho tęsknij, wzdychaj ku Niemu
Cicho z cnoty zbieraj plon
Cicho aż nadejdzie zgon
Cicho ciało spocznie w grobie
Cicho da Bóg niebo Tobie

sobota, 11 czerwca 2011

Zesłanie Ducha Świętego

Tam bowiem 'gdzie jest Duch Pański — tam wolność', pisze św. Paweł (2 Kor 3, 17)» (Dominum et Vivificantem, 60).
Poddajmy się więc wyzwalającemu działaniu Ducha Świętego, aby i nas ogarnął zachwyt,
który natchnął słowa, z jakimi Szymon Nowy Teolog zwraca się do Trzeciej Osoby Boskiej:
«Oglądam piękno Twej łaski, podziwiam jej blask, a jej światłość odbija się we mnie;
zachwycam się jej niewypowiedzianym splendorem; zdumiewam się niezmiernie, myśląc o
sobie; widzę, kim byłem i kim się stałem. O cudzie! Oto stoję pełen szacunku dla siebie
samego, czci i bojaźni, jakby przed Tobą samym; tak onieśmielony, że nie wiem nawet, co
czynić, gdzie usiąść, dokąd się udać, gdzie pozwolić spocząć członkom tego ciała, które
należy do Ciebie, do jakich użyć je czynów i dzieł, bo przecież są Boskie»

Jan Paweł II, Chrześcijanin ożywiany Duchem
Audiencja generalna. 13 IX 2000

piątek, 10 czerwca 2011

Jeden procent dla Boga






Paweł Kozacki OP



Wielu ludzi jest przekonanych, że modlitwa powinna dotyczyć rzeczy wzniosłych i pobożnych. Tymczasem w modlitwie może znaleźć się wszystko, o czym pomyślimy.


Rzadko się zdarza, bym w konfesjonale nie usłyszał wyznania, że ktoś „źle się modli” albo „modli się za mało”, że „modlitwa nie jest taka, jaka być powinna” albo „nie taka, jak była kiedyś”, że ktoś „odmawiał różaniec na leżąco” albo „że się nie modli, tylko mówi do Boga swoimi słowami”. Pytam wtedy, jaka powinna być modlitwa, ile człowiek powinien się modlić, by mógł stwierdzić, że to już wystarczy, albo czy lepiej jest modlić się na leżąco niż nie modlić się wcale? W dalszej rozmowie okazuje się, jak niezwykłe ludzie noszą w sobie wyobrażenia o modlitwie i kontakcie z Bogiem, jak schematycznie oceniają swoją modlitwę. Niejednokrotnie prostuję, wyjaśniam, tłumaczę. Poniżej przedstawiam kilka propozycji, z których można skorzystać...

środa, 8 czerwca 2011

Psalm 91

Kto przebywa w pieczy Najwyższego
i w cieniu Wszechmocnego mieszka,
mówi do Pana: Ucieczko moja i Twierdzo,
mój Boże, któremu ufam.
Bo On sam cię wyzwoli
z sideł myśliwego
i od zgubnego słowa.
Okryje cię swymi piórami
i schronisz się pod Jego skrzydła:
Jego wierność to puklerz i tarcza.
W nocy nie ulękniesz się strachu
ani za dnia - lecącej strzały,
ani zarazy, co idzie w mroku,
ni moru, co niszczy w południe.
Choć tysiąc padnie u twego boku,
a dziesięć tysięcy po twojej prawicy:
ciebie to nie spotka.
Ty ujrzysz na własne oczy:
będziesz widział odpłatę daną grzesznikom.
Albowiem Pan jest twoją ucieczką,
jako obrońcę wziąłeś sobie Najwyższego.
Niedola nie przystąpi do ciebie,
a cios nie spotka twojego namiotu,
bo swoim aniołom dał rozkaz o tobie,
aby cię strzegli na wszystkich twych drogach.
Na rękach będą cię nosili,
abyś nie uraził swej stopy o kamień.
Będziesz stąpał po wężach i żmijach,
a lwa i smoka będziesz mógł podeptać.
Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie;
osłonię go, bo uznał moje imię.
Będzie Mnie wzywał, a Ja go wysłucham
i będę z nim w utrapieniu,
wyzwolę go i sławą obdarzę.
Nasycę go długim życiem
i ukażę mu moje zbawienie.

Polecam codzienną modlitwę tym psalmem...
Jest w nim niezwykła potęga natchnionego przez Ducha Świętego prawdziwego Słowa Bożego. Z woli Bożej Słowo to  jest dla nas nadzieją i pomocą w najtrudniejszych chwilach naszego życia. Jest ochroną przed pokusami szatana...

niedziela, 5 czerwca 2011

Uczynić z życia poemat dla Boga...

"Choćby ta ziemia gnać miała
Za mną szczękami kajdanów
Nawet w żywot najdalszy:
Muszę trwać przy mojej wierze,
Bo ona mnie jedna strzeże,
Słońce nadzieją roznieca,
Słońcem w męczeństwie oświeca...
I to jest moja poetycka droga
Uczynić z życia poemat dla Boga."

JULIUSZ SŁOWACKI (1809-1849)

czwartek, 2 czerwca 2011

ANSELM GRUN „P o k ó j s e r c a”

Być uważnym znaczy także być w każdej chwili obecnym. Czuję tajemnicę chwili, tajemnice czasu, tajemnicę mojego życia. Angażuję całą moja wiedzę i przemyślenia w to, co robię, czego dotykam, czym pracuję.

Nasz niepokój pochodzi często stąd, ze chcemy robić za dużo na raz i że posiadamy za dużo wszystkiego w naszych domach.

Zdjęcie fragmentu mojego obrazu "Są samotności różne..."