Patronem tego bloga jest Jan Paweł II...


Serdecznie witam wszystkich Odwiedzających...
Proszę wpisywać intencje na stronie " Modlitwa wstawiennicza" lub klikając z prawej strony w obrazek...wszystkich również proszę o modlitwę za mnie i we wpisanych prośbach...
miłe będzie dla mnie również pozostawienie śladu Waszego pobytu tutaj w komentarzach...ubogacajmy się wzajemnie......sobota 9 kwietnia 2011 roku...
Z pozdrowieniem Chrystusowym - Teresa



Jan Paweł II...
"Proszę was: - abyście mieli ufność nawet wbrew każdej swojej słabości, abyście szukali zawsze duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją znajdowało, - abyście od Niego nigdy nie odstąpili, - abyście nigdy nie utracili tej wolności ducha, do której On "wyzwala" człowieka, - abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest "największa", która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu" (frag. homilii na krakowskich Błoniach, 1979 r.).

środa, 25 kwietnia 2012

Święto św. Marka Ewangelisty

 W ikonografii św. Marek ukazywany jest w stroju arcybiskupa, w paliuszu albo jako biskup wschodniego rytu. Trzyma w dłoni zamkniętą lub otwartą księgę. Symbolizuje go m.in. lew ze skrzydłami - jeden z ewangelicznych zwierząt, lew u stóp, drzewo figowe, zwój.

 Św. Marek w spisanej przez siebie Ewangelii ukazuje Jezusa jako prawdziwego Syna Bożego. W przekazie tym najczęściej ogranicza się do prostego opisu czynów Jezusa, zwłaszcza Jego cudów, uzdrowień. Według tradycji Ewangelia św. Marka powstała jako zapis Dobrej Nowiny głoszonej przez św. Piotra. To nam uświadamia, że najpierw był Kościół, zrodzony z żywego słowa Chrystusa, a dopiero później słowo to zostało spisane. Z tego powodu Ewangelie są "własnością" wspólnoty Kościoła, która je objaśnia i interpretuje.

O. Marek Rojszyk OP, "Oremus" kwiecień 2006, s. 36

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Uroczystość św. Wojciecha, biskupa i męczennika


 Módlmy się. Boże, Ty umocniłeś nasz naród w wyznawaniu Twego imienia przez nauczanie i chwalebne męczeństwo świętego Wojciecha, biskupa; † spraw, prosimy, aby ten, który na ziemi głosił naszym przodkom wiarę, * wstawiał się za nami w niebie. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

 Życie św. Wojciecha jest potwierdzeniem tego, że nie należy mylić błogosławieństwa Bożego z powodzeniem i pomyślnością. Po ludzku św. Wojciech poniósł porażkę. Nie powiodło mu się ani w biskupstwie, ani w życiu zakonnym, ani w pracy misyjnej. "Jeżeli ziarno pszenicy, wpadłszy w ziemię, nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity." Św. Wojciech, jak ewangeliczne "ziarno", obumierał już za życia - w zawierzeniu Panu - dlatego jego śmierć przyniosła obfite owoce.

O. Marek Rojszyk OP, "Oremus" kwiecień 2006, s. 31

niedziela, 15 kwietnia 2012

II niedziela wielkanocna, czyli Miłosierdzia Bożego

O niepojęte i niezgłębione Miłosierdzie Boże,
Kto Cię godnie uwielbić i wysławić może,
Największy przymiocie Boga Wszechmocnego,
Tyś słodka nadzieja dla człowieka grzesznego.
św. Faustyna, Dzienniczek, 951
Trzeba przekazywać światu ogień miłosierdzia. W miłosierdziu Boga świat znajdzie pokój, a człowiek szczęście! To zadanie powierzam wam, drodzy bracia i siostry, Kościołowi w Krakowie i w Polsce oraz wszystkim czcicielom Bożego miłosierdzia, którzy tu przybywać będą z Polski i z całego świata. Bądźcie świadkami miłosierdzia!
Jan Paweł II, Łagiewniki 17.08.2003
"W pierwszą niedzielę po Wielkanocy, pragnę, żeby był publicznie ten obraz wystawiony. Niedziela ta jest świętem Miłosierdzia. Przez Słowo Wcielone daję poznać przepaść miłosierdzia mojego."
Słowa Pana Jezusa, które słyszała siostra Faustyna, wypełniły się. Nie jesteśmy w stanie ogarnąć oceanu łask, jakich doświadczamy poprzez tajemnicę Bożego miłosierdzia. Niekiedy odczuwamy tylko poprawę samopoczucia, gdy możemy się wyspowiadać, a nie zdajemy sobie sprawy, jak głębokiego uzdrowienia doznają nasze dusze.
"Oremus", 4-5/2000, 27.
Obmawiamy świętego Tomasza - nazywamy go niedowiarkiem, niewiernym Tomaszem. Ile w nim tęsknoty za wiarą. Nie mógł uwierzyć, a jednak przyszedł do wieczernika, czekał, modlił się. Co prawda zapewniał, że kiedy dotknie ran Jezusa - uwierzy. Zobaczył - nie dotknął, a uwierzył.
W Indiach, w mieście Madras, pokazują miejsce, gdzie ten "niewierzący" Tomasz oddał życie za wiarę.
ks. Jan Twardowski, Wszędy pełno Ciebie, s.108.

sobota, 14 kwietnia 2012

Sobota w oktawie Wielkanocy

Chrystus nie odwraca się od nas z powodu naszej niewiary, naszych wątpliwości, tak jak nie odwrócił się od uczniów. Przyszedł do nich, pomimo ich niedowiarstwa, aby przekonać ich o prawdzie zmartwychwstania. Niewiara może być wyrazem wewnętrznej uczciwości, ale bywa też wyrazem uporu i zamknięcia serca. Módlmy się o to, abyśmy byli uczciwi w szukaniu prawdy i nie rozminęli się z Chrystusem, przychodzącym umocnić naszą wiarę.

O. Marek Rojszyk OP, "Oremus" kwiecień 2006, s. 23

piątek, 13 kwietnia 2012

Piątek w oktawie Wielkanocy

"Idę łowić ryby" - oznajmia Piotr. Chce wrócić do starego sposobu życia, jednak Chrystus wchodzi mu w drogę. Powrót? Owszem, ale do pierwotnej miłości, fascynacji. Powtórne powołanie. Niezwykły pokój i pewność. "To jest Pan!". Ponownie wezwani przez Pana, tym razem Piotr i pozostali Apostołowie wytrwają już do końca. Liczba wyłowionych w sposób cudowny ryb: 153, zapisana literami hebrajskimi to "qehal ha-ahabha", co znaczy "Kościół miłości". Odtąd jemu będą służyć, aż do ofiary z własnego życia.

O. Marek Rojszyk OP, "Oremus" kwiecień 2006, s. 19

czwartek, 12 kwietnia 2012

Czwartek w oktawie Wielkanocy


Pokój, który przynosi zmartwychwstały Chrystus, "przewyższa wszelki umysł". Przewyższa również nasze przyziemne pragnienia. Jest pokojem usprawiedliwionego, wyzwolonego z lęku sumienia. Jest pokojem obietnicy, że to wszystko, co w nas dobre i piękne, zostanie ocalone. Potwierdzeniem tego jest przemienione, a jednak wciąż ludzkie ciało Jezusa, który mówi: "Dotknijcie się Mnie".


O. Marek Rojszyk OP, "Oremus" kwiecień 2006, s. 15

środa, 11 kwietnia 2012

Środa w oktawie Wielkanocy


Droga uczniów do Emaus jest obrazem Eucharystii. Jezus w drodze wyjaśnia im Pisma, potem łamie chleb. To otwiera uczniom oczy i mogą Go rozpoznać. Słowo i Sakrament, ale również miłość, dzięki której zaprosili Go do siebie -to one są obecna w każdej Eucharystii. Za nimi "ukrył się" Chrystus, gdy "zniknął im z oczu".


Obraz mój Teresa Muszakowska pt. Droga do Emaus...

O. Marek Rojszyk OP, "Oremus" kwiecień 2006, s. 12

wtorek, 10 kwietnia 2012

Wtorek w oktawie Wielkanocy

Legenda głosi, że Maria Magdalena została pustelnicą. To jedno spotkanie ze Zmartwychwstałym przy Jego grobie, jedno Jego spojrzenie, wezwanie po imieniu, wyczekane łzami, mogło wystarczyć jej na całe życie. Musiała jednak zmienić coś istotnego w swoim wyobrażeniu o Jezusie, musiała poznawać Go wciąż na nowo. "Nie zatrzymuj Mnie" - powiedział jej Pan. Doświadczenie Marii Magdaleny jest nam bliskie. To, co uchwyciliśmy, zrozumieliśmy o Bogu, to jeszcze nie jest On sam. Trzeba iść dalej. On jest zawsze przed nami.

O. Marek Rojszyk OP, "Oremus" kwiecień 2006, s. 8

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Poniedziałek w oktawie Wielkanocy

Chrześcijaństwo wówczas jest autentyczne i przekonujące, kiedy jest świadectwem, a najważniejszą treścią tego świadectwa jest spotkanie ze zmartwychwstałym Chrystusem. Chrześcijanin zaświadcza, że spotkał żyjącego Pana - spotkał Go przez wiarę, w sakramentach. To właśnie o tym mówią dzisiejsze modlitwy mszalne. Dzięki świadectwu, które wsparte jest mocą Ducha Świętego, Bóg pomnaża liczbę dzieci swojego Kościoła.

O. Marek Rojszyk OP, "Oremus" kwiecień 2006, s. 4

niedziela, 8 kwietnia 2012

Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego


"Dziękujcie Panu, bo jest dobry, bo łaska Jego trwa na wieki" (Ps 118, 1)

"Oto dzień, który Pan uczynił, radujmy się w nim i weselmy, alleluja" (śpiew przed ewang.). Jest to najbardziej radosny dzień w roku, bo "choć poległ Wódz życia, króluje dziś żywy" (sekw.). Gdyby Jezus nie zmartwychwstał, nic by nie pomogło Jego wcielenie, a śmierć nie dałaby ludziom życia. "Jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał, daremna jest wasza wiara" (1 Kor 15, 17), woła św. Paweł. Któż istotnie mógłby wierzyć i pokładać nadzieję w umarłym? Lecz Chrystus nie jest umarły, ale żywy. "Szukacie Jezusa z Nazaretu ukrzyżowanego - powiedział Anioł do niewiast. - Powstał, nie ma Go tu" (Mk 16, 6).

 - O Chryste zmartwychwstały, i my z Tobą zmartwychwstaniemy; usunąłeś się ludziom sprzed oczu, a my powinniśmy iść za Tobą. Powróciłeś do Ojca swojego, a my powinniśmy tak postępować, aby życie nasze "było ukryte z Tobą w Bogu"... Obowiązkiem i przywilejem wszystkich Twoich uczniów, o Panie, jest podnosić się wzwyż i przemieniać się w Ciebie. To nasz przywilej żyć w niebie przez nasze myśli, pragnienia, tęsknoty, westchnienia i uczucia, chociaż jesteśmy jeszcze w ciele... Naucz nas "szukać tego, co w górze" (Kol 3,1), ukazując nam, że należymy do Ciebie, że nasze serce zmartwychwstało z Tobą i że życie nasze jest ukryte w Tobie (zob. J. H. Newman).

sobota, 7 kwietnia 2012

Wielka Sobota


Według starożytnej katechezy dusza Chrystusa po Jego śmierci zstąpiła do otchłani, do więzienia dusz oczekujących wybawienia. Stąd bardzo często na ikonach przedstawia się Chrystusa podającego dłoń Adamowi, pierwszemu człowiekowi, który dzięki mocy Zbawiciela wyprowadzony został z otchłani, usłyszał bowiem zachętę swego Pana: „Powstań, o śpiący".
Z mszału rzymskiego: „W Wielką Sobotę Kościół trwa przy Grobie  Pańskim, rozważając  Mękę i Śmierć Chrystusa. Kościół powstrzymuje się od sprawowania ofiary Mszy św.,  dlatego  ołtarz główny pozostaje obnażony".

 
ks. Roman Słoweński

piątek, 6 kwietnia 2012

Wielki Piątek




Nocne aresztowanie Jezusa rozproszyło apostołów. Mistrza zaś - rzecz znamienna - zaprowadzono na pierwsze przesłuchanie do Annasza, byłego arcykapłana, który jednak uważany był za duchowego przywódcę Żydów. W lochu pałacowym Jezus spędził znaczną część nocy. Już wówczas przesłuchiwano oskarżonego w obecności części faryzeuszów i uczonych. Ponieważ przesłuchanie nie przyniosło spodziewanych rezultatów, dlatego też arcykapłan sprowokował Jezusa, pytając wprost: „Poprzysięgam Cię na Boga żywego, powiedz nam: czy Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży?" Twierdzącą odpowiedź uznano za bluźnierstwo. Wyrok Wysokiej Rady, najwyższego trybunału żydowskiego był już później formalnością. Pozostało jeszcze przekonać Piłata, co wymagało zręcznej gry emocjami tłumu. W ciągu dnia było jeszcze przesłuchanie u Heroda. Wydany przez Żydów werdykt, potwierdzony wyrokiem rzymskim, był nieodwołalny.
Liturgia Wielkiego Piątku:
-    początek stanowi szczególny akt pokutny, w czasie którego kapłan leży na posadzce kościoła, pozostali
wierni klęczą w milczeniu;
-    po modlitwie ma miejsce liturgia słowa: fragment z proroka Izajasza opisujący przyszłą mękę Mesjasza, tekst z listu do Hebrajczyków o cierpieniu Chrystusa oraz męka Pana Jezusa według św. Jana;
-    po homilii następuje modlitwa wiernych, w tym dniu wyjątkowo uroczysta, obejmująca najważniejsze intencje całego Kościoła;
-    druga część liturgii to adoracja Krzyża: Krzyż procesyjnie wnoszony do kościoła jest stopniowo odsłaniany  i  uczczony przez ucałowanie i śpiew pieśni pasyjnych;
-   trzecią zasadniczą część wielkopiątkowej modlitwy stanowi Komunia święta; nie sprawuje się Mszy św.
i dlatego rozdawane są Hostie konsekrowane w Wielki Czwartek;
-   ostatnim elementem celebracji Wielkiego Piątku jest procesja z Najświętszym Sakramentem do kaplicy Grobu Pańskiego.


 ks. Roman Słoweński

czwartek, 5 kwietnia 2012

Wielki Czwartek... Msza krzyżma

Ewangeliści milczą na temat samego dnia Wielkiego Czwartku. Można się tylko domyślać, że dzień ten Jezus spędził w gronie bliskich, być może nawet ze swą Matką, która musiała w tym czasie również przebywać w Judei.
Uwaga natchnionych autorów skupia się na tym, co było w tym dniu najważniejsze: na wieczerzy paschalnej spożytej wraz z uczniami. Począwszy od czwartkowego wieczoru można z dużą
dokładnością, niemal godzina za godziną, śledzić wszystko, co działo się z Jezusem. Uczta paschalna, tzw. seder, przebiegała zgodnie z przyjętym rytuałem: spożywano określone przepisami potrawy, wspominano wyjście Żydów z Egiptu oraz modlono się wspólnie.
Po spożyciu wieczerzy, w czasie której padły słowa: „To jest Ciało Moje", „To jest Krew Moja...", Jezus modlił się z uczniami śpiewając psalmy (113-118) oraz tzw. Wielki Hallel tj. Psalm 118. Ponieważ noc paschalna przeżywana była na czuwaniu, dlatego też wszyscy udali się na dalszą część modlitwy do Ogrodu Oliwnego, gdzie nastąpiło aresztowanie Jezusa.
Liturgia Wielkiego Czwartku:
-   uroczyste  obrzędy wstępne Mszy świętej; po Chwała na wysokości następuje milczenie dzwonów i organów;
-  liturgia słowa przypomina obrzędy paschy żydowskiej, następnie opis ustanowienia Eucharystii i Janową opowieść o umyciu nóg uczniom wraz z wezwaniem do zachowania przykazania miłości
- po Komunii św. procesja z Najświętszym Sakramentem udaje się do kaplicy zwanej „ciemnicą",
gdzie trwa modlitwa czuwania.


 ks. Roman Słoweński

środa, 4 kwietnia 2012

Wielka Środa


"Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam. A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników." (Mt 26, 15)

Noc spędził Jezus poza miastem. Ze względu na bezpieczeństwo udawał się w różne miejsca- tym razem prawdopodobnie do Betanii.
Wielka Środa jest nazywana dniem Judasza. To właśnie w tym dniu ostatecznie zdecydował o zdradzie swego Mistrza. Daniel Rops skomentował jego postawę tak: „Popełnił zbrodnię, która jego imię okryje hańbą po wszystkie czasy".

Ewangeliści nie przytaczają żadnych mów Pana Jezusa z tego dnia, zapewne po to, by w tej ciszy jeszcze bardziej ukazała się groza Judaszowego czynu.

W liturgii, w czytaniu mszalnym po raz kolejny w tym tygodniu pojawia się postać tragicznego ucznia. Mateusz opowiada o rozmowie Judasza z arcykapłanami (w środę) - zdrajca otrzymuje trzydzieści srebrników za wydanie ofiary. Następnie w Wieczerniku (to już w czwartek) jeszcze raz Jezus demaskuje Judasza jako zdrajcę.


 ks. Roman Słoweński

wtorek, 3 kwietnia 2012

Wielki Wtorek

To powiedziawszy Jezus doznał głębokiego wzruszenia i tak oświadczył: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam jeden z was mnie zdradzi (J 13, 21).
 
 Następny dzień Jezus spędził znowu w mieście. W Wielki Wtorek Zbawiciel, przebywając na dziedzińcu świątyni, zaobserwował ubogą wdowę, która złożyła swą skromną ofiarę do skarbony. I za ten gest otrzymała nieoczekiwane wyróżnienie. „Ta wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich" - skomentował jej czyn Pan Jezus.
Nie obeszło się również bez kolejnej próby skompromitowania niewygodnego Rabbiego. Podchwytliwe pytanie dotyczyło sprawy płacenia podatków. Z chytrze zastawionej pułapki Jezus z Nazaretu wyszedł zwycięsko. Ze spokojem dał zaskakująco proste rozwiązanie: „Dajcie cesarzowi co cesarskie, a Bogu co boskie".
Również w tym dniu Jezus wygłosił dłuższą mowę na temat końca świata. Gdy opuszczał świątynię, ktoś z uczniów zwrócił uwagę na piękno i majestat tej budowli. Zbawiciel, odpowiadając, ukazał przygnębiającą wizję: „Nie pozostanie tu kamień na kamieniu" (Mt24,2).
Liturgia mszalna Wielkiego Wtorku przenosi nas już do wieczernika. Jezus zapowiedział zdradę Judasza, jednakże nikt z uczniów nie zrozumiał, o kogo chodzi. Natomiast Piotr na wieść o nieuchronnym odejściu Jezusa zapewnił o swej wierności, co spotkało się z powątpiewaniem ze strony Jezusa, który przewidział zdradę swego ucznia.


 ks. Roman Słoweński

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Wielki Poniedziałek


Na ulicach Jerozolimy panowała przedświąteczna gorączka. Przybywały masy pielgrzymów. Nocowali najczęściej w namiotach, które szczelnie obrastały miasto. Domy zapełnione przybyszami stawały się gwarne i pełne ruchu. Do stolicy przybył także Antypas oraz rzymski prokurator Piłat.
Pan Jezus dokonał cudu, który wobec wszystkich wcześniejszych znaków miał wyjątkową wymowę: przeklął drzewo figowe, a to natychmiast uschło. Jest to jedyny „cud-kara". Jak zrozumieć ten czyn? Daniel Rops, autor cenionej opowieści o życiu Jezusa stwierdził: „Przeklęta figa to człowiek okryty gęstym listowiem zewnętrznej, powierzchownej obserwacji, a nie przynoszący prawdziwych owoców miłości".
Prawdopodobnie również w poniedziałek zaniepokojony Sanhedryn wysłał do Jezusa poselstwo z pytaniem, w imię kogo przemawia, skąd ma władzę nauczania? Jezus w odpowiedzi stawia własne pytanie o chrzest Jana Chrzciciela, na temat
którego jednak rozmówcy nie chcą się wypowiedzieć. Prowokacja uczonych się nie udała. Odchodzą w poczuciu przegranej.
We Mszy św. w Wielki Poniedziałek czytana jest Ewangelia o namaszczeniu w Betanii. Maria, namaszczając stopy Jezusa cennym olejkiem, wykonała gest, który wywołał krytykę ze strony Judasza, spotkał się jednak z pochwałą i wdzięcznością Zbawiciela, który odczytał w nim czystą miłość.

ks. Roman Słoweński

niedziela, 1 kwietnia 2012

Niedziela Palmowa czyli Męki Pańskiej

- O, jakże nas umiłowałeś, dobry Ojcze, który nie oszczędziłeś Syna swojego jedynego, ale wydałeś Go za nas bezbożnych! Jakże umiłowałeś nas, skoro On, który miał poczucie, że Jego równość wobec Ciebie nie jest bezprawnym przywłaszczeniem, stał się uległy aż do śmierci krzyżowej. On, jeden wolny pośród śmiertelnych, miał moc oddać duszę swoją i miał moc wziąć ją z powrotem. W Twoim imieniu a w naszej obronie odniósł zwycięstwo, ginąc jako krwawa ofiara - i dlatego jest zwycięzca, że przelał krew. Za nas jako kapłan składa Ci ofiarę i sam jest zarazem ofiarą; a dlatego jest kapłanem, że jest ofiarą. Nas, niewolników, czyni Twoimi dziećmi przez to, że sam będąc Synem Twoim stał się wobec Ciebie sługą. Słusznie wiec w tym pokładam całą nadzieję, że uleczysz wszystkie moje słabości przez Tego, który siedzi po Twojej prawicy i wstawia się u Ciebie za nami; w przeciwnym razie popadłbym w rozpacz. Liczne bowiem i wielkie są choroby moje, lecz większa jest moc Twego lekarstwa; 

(św. Augustyn: Wyznania X, 43, 69).